Jesienny krem z dyni francuskiej z kasztanami. W towarzystwie chrupiącej kaszy gryczanej. Do zrobienia tego dania zainspirowała mnie córka przebywająca z dala od domu. Dzwonimy do siebie często i oczywiście podpytuję zawsze jak się czuje i co dobrego zjadła z mojej ulubionej kuchni. Wiesz mamo, dziś kupiłam sobie zupę dyniową z kasztanami. Jak tylko to usłyszałam, wiedziałam, że muszę tego połączenia spróbować. I nie zawiodłam się. Polecam. Poniżej zostawiam przepis na to ciekawe połączenie smaków.
Składniki:
800 g obranej dyni francuskiej (dynia piżmowa muscade de provence)
4 małe ziemniaczki
2 szalotki
łyżka masła
łyżka oliwy z oliwek
100 g kasztanów ze słoika (kupuję całe, suszone kasztany obierane na ogniu)
łyżka słodkiej śmietanki
sól
po łyżce kaszy gryczanej niepalonej na porcję zupy
olej do uprażenia kaszy
Na oliwie i maśle na dużej patelni szklimy szalotkę. Dodajemy pokrojoną dynię i ziemniaki. Mieszamy i chwilę smażymy. Następnie przekładamy do garnuszka całość z patelni i zalewamy wodą- tak aby warzywa były przykryte. Nie więcej. Gotujemy do miękkości. Pod koniec wrzucamy kasztany. Następnie całość blendujemy. Dodajemy, po zahartowaniu łyżkę śmietanki. Solimy. W rondelku rozgrzewamy dobrze olej. Kaszę gryczaną wkładamy na sitko. Zanurzamy w gorącym oleju. Jak ziarenka lekko ściemnieją i zmniejszą się (trwa to krótko) wyjmujemy. Odsączamy. I posypujemy krem cudownie chrupiącymi ziarenkami. Można też uprażyć kaszę niepaloną na patelni bądź upiec w piekarniku. Ale trwa to dłużej.







