Tarte à la praline rose, czasem nazywana też tartą à la praline rouge to jedna z najbardziej rozpoznawalnych lyońskich słodkich specjalności.


Intensywnie różowo-czerwona tarta, ma kruchy cienki spód, a bazą jej wnętrza są migdały w cukrze zabarwione na różowo wymieszane ze śmietanką. W smaku słodka i migdałowa. Absolutnie warta spróbowania! Nie odmówiłam sobie oczywiście kawałka tarty z cukierni podczas pobytu, ale ta domowa wersja wychodzi jeszcze pyszniejsza!
Trzeba tylko zaopatrzyć się w różowe migdały – uwaga musi to być wersja nadająca się do gotowania/pieczenia; migdały są bardzo twarde, a potem cudownie miękną podczas gotowania masy. Mi udało się je kupić na lotnisku w drodze powrotnej z Francji do domu.


Pierwsze praliny w Lyonie były wytwarzane w XVIII wieku przez cukierników dla bogatszej części społeczeństwa. W XIX wieku powstały różowe praliny – były barwione naturalnymi barwnikami. W XX wieku pojawiły się pierwsze różowo-czerwone tarty wypełnione posiekanymi pralinkami i tworzące słodką masę. Dziś można je spotkać w wielu lyońskich cukierniach, w różnych rozmiarach, a także zamówić na deser w restauracjach, szczególnie w tradycyjnych bouchons.

Poniżej przepis na tartę:
Ciasto kruche:
250 g mąki pszennej
50 g mąki migdałowej
200 g zimnego masła pokrojonego w kosteczkę
100 g drobnego cukru
2 żółtka
szczypta wanilii
bułka i mąka do przygotowania spodu i boków foremki przed wylepieniem ciastem
foremka o średnicy 27 cm
Składniki na ciasto zagniatamy. W formie spłaszczonego placka, owiniętego folią chłodzimy 30 minut w lodówce. Foremkę oprószamy mąką i posypujemy bułką. Wałkujemy ciasto na podsypanym mąką blacie lub po prostu wylepiamy kawałkami ciasta foremkę. Chłodzimy ponownie podczas rozgrzewania piekarnika. Pieczemy w 180 stopniach nakłute w paru miejscach na złoty kolor. Wyjmujemy z piekarnika i chłodzimy.


Masa:
250 g różowych migdałów
250 g śmietanki 36% gęstej do deserów
Migdały należy rozdrobnić na mniejsze kawałki. Mi najbardziej sprawdził się przy tej czynności moździerz. Inne urządzenia niestety zawiodły.

Następnie na niewielkiej mocy palnika podgrzewamy śmietankę, ale nie doprowadzamy jej do wrzenia. Masa będzie powoli zabarwiała się na różowo. Cały czas mieszając sprawdzamy temperaturę. Nie może przekroczyć 115 stopni. Przy 115 stopniach będzie intensywnie różowa/czerwona.


Wtedy przestajemy ją podgrzewać. Wylewamy masę na kruchy spód, wyrównujemy masę i chłodzimy w lodówce do zastygnięcia.


Bonne dégustation!

Wskazówki dotyczące podgrzewania masy – Wikipedia
Jeden komentarz
🫶🩷