𝒫𝓇𝓏𝑒𝓅𝒾𝓈. Dziś obiecany przepis na tartę z truskawkami z kremem diplomate. Klasyczny kruchy spód: 270g mąki krupczatki, 180g masła, 90g cukru, 2 żółtka odrobina zimnej wody jeśli potrzeba. Zagniatamy. Wylepiamy delikatnie wysmarowaną masłem i oprószoną bułką, przygotowaną foremkę i wstawiamy na 40 minut do lodówki. Pieczemy nakłute/obciążone w 180 stopniach na złoty kolor. Krem: 450 mleka zagotowujemy z ziarenkami z jednej laski wanilii. Trzepaczką ubijamy 4 żółtka z 80g cukru drobnego. Dodajemy 25 mąki ziemniaczanej i 25 mąki pszennej (można również dodać 50g samej mąki ziemniaczanej lub 50g samej skrobii kukurydzianej). Mieszamy bardzo dokładnie. Do masy dodajemy 2-3 łyżki zagotowanego mleka, mieszamy energicznie. Następnie wlewamy powoli pozostałą część mleka do masy, nieustannie mieszając rózgą; przekładamy z powrotem do garnka, mieszamy i podgrzewamy na średniej mocy palnika, tak by masa zgęstniała. Po zagotowaniu jeszcze chwilę gotujemy ciągle mieszając. Należy uważać by gęstniejący krem nie przypalił się. Krem ma mieć konsystencję budyniu. Zestawiamy z ognia. Dodajemy 20g masła, mieszamy do rozpuszczenia. Przykrytą masę folią spożywczą (folia ma dotykać masy) wstawiamy na parę godzin do lodówki. Po wyjęciu mieszamy krem chwilkę trzepaczką. Możemy na tym etapie wyłożyć go na tartę. Będzie to crème pâtissière. Jeśli chcemy crème diplomate dodajemy do kremu dobrze ubitą śmietanę. Ja ubiłam dobrze schłodzone 180g śmietanki z 2 łyżkami cukru pudru. Zaczynamy łączenie kremu ze z ubitą śmietaną, od niewielkiej ilości bitej śmietany; następnie resztę śmietany delikatnie łączymy z kremem. Wylewamy krem na upieczony spód. Ozdabiamy truskawkami. Przechowujemy w lodówce. Przepis na blaszkę o średnicy 27 cm.