Tarator – bułgarski klasyk w sam raz na upały. Oryginalnie jedzony w glinianych miseczkach trzymających dłużej chłód, z kostkami lodu. Przygotowywany na bazie jogurtu z bakterią actobacillus bulgaricus naturalnie występują tylko w niektórych rejonach Bułgarii. Bakteria nadaje jogurtowi lekko kwaskowaty smak i gęstą, kremową konsystencję.
Przygotowanie go, jak większość prezentowanych tu przepisów, jest prościuteńkie🙂
-500 g jogurtu naturalnego gęstego
– ewentualnie lodowata woda
– 2 łyżki oliwy z oliwek
– 4 spore zielone ogórki
– koperek
– 3 łyżki rozdrobnionych orzechów włoskich
– 2 duże ząbki czosnku – czosnek ma być wyczuwalny
– sól, pieprz do smaku
Jogurt przekładamy do naczynia. Mieszamy. Można dodać lodowatą wodę – jeśli jest bardzo gęsty. Danie powinno mieć konsystencję gęstszej zupy. Dodajemy oliwę, starte i obrane ogórki, czosnek, koperek, sól i pieprz. Mieszamy i wkładamy do lodówki do porządnego schłodzenia. Posypujemy posiekanymi orzechami włoskimi przed podaniem. Można podać z pitą, chrupiącą kromką chleba. Ja podałam Tarator akurat z paluszkami grissini.
Polecam! Przyjemnie chłodzi. Syci. I ma charakter!