Proste do wykonania, a jakie smaczne! Polecam na mniejsze i większe okazje. Do przygotowania sandacza z porowym sosem i karmelizowaną marchewką potrzebujesz:
4 nieduże filety sandacza ze skórą
5 sporych porów
sól, pieprz
1/4 szklanki wytrawnego białego wina
2 łyżki śmietany 18 % gęstej
4 jędrne marchewki
łyżka masła
łyżka miodu
masło klarowane do smażenia
olej do smażenia
Pory myjemy i odcinamy końce. Drobno kroimy białą i kawałek zielonej części pora. Na patelni rozgrzewamy łyżkę klarowanego masła. Smażymy ciągle mieszając tak, by pory lekko zmiękły. Następnie wlewamy białe wino, zwiększamy moc palnika, by odparowało. Dodajemy pół szklanki wody i dusimy pory do miękkości. W między czasie solimy i pieprzymy do smaku. Kiedy pory zmiękną dodajemy śmietanę. Mieszamy. Odstawiamy.
Filety poprzedniego dnia należy posolić i skropić cytryną oraz wsadzić na noc do lodówki.
Przed przygotowaniem porowego sosu, wyjmujemy je z lodówki. Bardzo dokładnie osuszamy i przecinamy na mniejsze kawałki. Kładziemy skórą do dołu na rozgrzanym oleju. Smażymy do momentu, aż skórka pod spodem będzie złota, a na wierzchu wokół krawędzi mięso zmieni kolor. Wtedy przewracamy rybę na drugą stronę i smażymy, ale krócej niż na skórce. Sandacza można też upiec w foli aluminiowej, w piekarniku. Podajemy z porowym sosem. Dobrze smakuje z ziemniakami z wody i karmelizowaną marchewką.
Twarde marchewki niegrube, najlepiej młode, obieramy, kroimy w cienki plasterki i gotujemy, tak, by lekko zmiękły. Na patelni rozgrzewamy masło i miód, dodajemy marchewki, mieszamy 1-2 minuty, tak, aby marchewki oblepiły się sosem i podajemy z rybą.

