Kategorie

Kategorie

Czego spróbować w Lyonie?


Lyon to stolica francuskiej gastronomii i ważny punkt na mapie kulinarnej Francji. Jest tu ponad 1000 restauracji, a wszystkich lokali gastronomicznych podobno około 4000. W Lyonie i okolicach aktualnie mamy 16 restauracji z gwiazdkami Michelin : z jedną gwiazdką 11, z dwoma 5.

Urodził się tu słynny szef kuchni i ikona francuskiej gastronomii Paul Bocuse.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2660-768x1024.jpeg

Jego restauracja położona pod Lyonem utrzymała 3 gwiazdki Michelin nieprzerwanie od 1965 roku do 2020r. Od 2020 roku do chwili obecnej restauracja co roku dostawała dwie gwiazdki. Podczas ostatniej wizyty w Lyonie miałam wielką przyjemność odwiedzić tę ikoniczną restaurację – poświęcę temu osobny wpis.

W Lyonie, znajduje się również jedna z najbardziej prestiżowych szkół kulinarnych Institut Lyfe, dawniej Institut Paul Bocuse, kształcąca studentów w zakresie gastronomii, hotelarstwa i zarządzania usługami gastronomicznymi. Przy szkole działa oddział, gdzie odbywają się krótkie i dłuższe warsztaty dla amatorów i osób pragnących doskonalić swoje umiejętności, jeśli chodzi o kuchnię francuską. Można również zapisać się na degustacje odbywające się wieczorami czy warsztaty poświęcone innym kuchniom. Miałam okazję szlifować tu swoje umiejętności – planuję osobny wpis na blogu ze szczegółami o warsztatach.

W mieście odbywają się konkursy kulinarne. Nie tylko Paul Bocuse przyczynił się do rozwoju i promocji kuchni lyońskiej. Nie można zapominać o Mères Lyonnaises kucharkach z Lyonu, które w XIX wieku zaczęły prowadzić własne restauracje, wychodząc poza kuchnie domowe, proponując kuchnię opartą na jakościowych składnikach regionalnych. Były pionierkami kuchni lyońskiej I to właśnie one przyczyniły się do jej sławy. Eugènie Brazier, Mère Filloux, Mère Lea, Mère Blan to te najbardziej znane. Region oferuje znakomite produkty od win po sery, wędliny, kasztany, orzechy etc, które są świetnie wykorzystywane przez tutejszych kucharzy.

 Miasto słynie z tradycyjnych restauracji z domową, lokalna kuchnią zwanych Bouchons.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_3073-768x1024.jpeg

Są one symbolem kulinarnej tożsamości miasta. Serwują domową kuchnię bazującą na lokalnych produktach.  Zazwyczaj nienieduże, na stolikach poustawianych w niewielkich odległościach od siebie, leżą obrusy w biało-czerwona kratę; atmosfera jest domowa i przytulna. Bouchons początkowo były małymi, rodzinnymi jadłodajniami serwującymi dania dla robotników i mieszkańców.  Kiedy lokal był otwarty wywieszano na drzwiach korek od wina (po francusku to właśnie bouchon). Obecnie w Lyonie mamy około 20 oficjalnych, certyfikowanych bouchons.

Odwiedziłam trzy typowe bouchons lyonnais: Le Vieux Restaurant, Bouchon Tupin oraz Café Comptoir Abel najstarszy w mieście.

 Oto czego warto w nich spróbować:

Salade lyonnaise czyli sałatka lyońska z grzankami, kawałkami podsmażonego boczku, jajkiem w koszulce i sosem. Treściwa:)

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2537-768x1024.jpeg

Oeufs en meurettes  – jajka w koszulce podawane w sosie z czerwonego wina,z dodatkiem boczku, cebuli i grzybów

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2931-768x1024.jpeg

Cervelle de Canut –kremowy  świeży ser krowi, podawany z czosnkiem, solą i ziołami, wymieszany ze śmietaną, octem lub sokiem z cytryny i posypany zieleniną. Dawniej ulubiony posiłek lyońskich tkaczy, którzy potrzebowali pożywnego posiłku podczas pracy.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2943-768x1024.jpeg

Quenelle de brochet czyli delikatna, puszysta  kluska ze szczupaka. Mięso z ryby jest zmielone i wymieszane z mąką, masłem i jajkami. Całość gotowana na parze, a następnie zapiekana w sosie np. z raków.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2548-768x1024.jpeg

Le fameux poulet aux morilles czyli sławny kurczak w śmietanie i ze smardzami, którego również uczyłam robić się na kursie, według przepisu Monsieur Paula.

Tarte à la praline rose – spód jest z kruchego ciasta, a nadzienie z masy z migdałów zabarwionych na różowo w karmelu. Tarta powinna mieć dość intensywny różowy kolor. Orzechy w różowym karmelu pojawiły się początkowo w innym regionie we Francji, ale to właśnie lyońscy cukiernicy wykorzystali ją w swoim wypiekach.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2559-768x1024.jpeg

Do wypieków można je również zakupić, co też uczyniłam. Przepis na tartę z różową praliną znajduje się na stronie.

Communard – typowy lyoński aperitif;  crème de cassis czyli likier z czarnej porzeczki wymieszany z czerwonym winem w proporcji 1:4

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2535-768x1024.jpeg

Na deser polecam także spróbować:

Brioche à la praline rose – maślana brioszka z kawałkami różowych pralinek. Popularnym miejscem, w którym można ją kupić jest cukiernia Pralus, obecna w paru miejscach w mieście. To właśnie Auguste Pralus francuski cukiernik stworzył swoją wersję brioszki w 1955 roku i nazwał ją Praluline.

Różowe praliny czyli migdały w karmelu zabarwione na różowo są jedną z tutejszych specjalności kulinarnych. I są obecne w wielu wypiekach w tutejszych cukierniach (tarte à la praline rose, brioche à la praline rose, roulé à la praline rose)

Wypieków z różową praliną można również spróbować w cukierniach i piekarniach Sébastien Bouillet. Jest to jeden z najbardziej znanych współczesnych cukierników w Lyonie. Urodził się i wychował w mieście.

Szczególnie godne polecenia do spróbowania są makaroniki z cukierni Bouillet’a. Maca’Lyon to autorska kreacja mistrza. Karmel z solonym masłem, oblany czekoladą 70 % smakuje wyjątkowo. Nazwa jest grą słów macaron i Lyon podkreślając związki cukiernika z miastem.

Praliny do pieczenia, chrupania (w końcu udało mi się kupić takie, które można było pogryźć bez ryzyka utraty uzębienia), pastę do smarowania naleśników kupiłam w sklepie Saint Jean Délices.

Najlepszą tartą z różową praliną, która wygrała światowy konkurs, jest ta z cukierni Thomas Dura w Écully, pod Lyonem. Na wierzchu można podziwiać przepiękne, chrupiące wykończenie w kształcie rozety z lyońskiej katedry. Aż żal próbować. Wolałabym zasuszyć:)

zdjęcie pochodzi z: @thomasdura.patisserie

Le Président – ciastko o ciekawej historii, którego można spróbować w cukierni Bernachon.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2692-768x1024.jpeg

To małe dzieło sztuki zostało przygotowane w 1975 roku przez mistrza cukiernictwa Maurice Bernachon. W 2025 roku obchodzi swoje 5o – lecie. Powstało na specjalna okazję odznaczenia  Paula Bocuse w Pałacu Elizejskim. Jest więc wykwintnym symbolem uznania i prestiżu.

Składa się z czekoladowego biszkoptu, wiśni z likierem i ganaszu pralinowego. Wierzch udekorowany jest delikatnymi płatkami czekolady tworzącymi swego rodzaju pióropusz.

Obok cukierni działa restauracja pełna lokalnych mieszkańców, w której można zjeść lunch. Risotto z truflami jak i filet z okonia morskiego były bardzo smaczne.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2687-768x1024.jpeg

Smakując miasto Lyon nie można nie zajrzeć do kultowego miejsca Les Halles de Paul Bocuse.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2626-768x1024.jpeg

Można tu kupić specjały o wysokiej jakości : sery, wędliny, trufle, świeże ostrygi, wyroby cukiernicze. Na miejscu działa kilka barów i restauracji. Atmosfera miejsc niesamowita! Wybór lokalnych produktów szeroki.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2631-768x1024.jpeg

Na stoisku Cellerier miałam okazję spróbować trzech popularnych w regionie serów ze świeżą bagietka i lampką lokalnego białego wina.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2652-768x1024.jpeg

Saint Marcellin – miękki ser z mleka krowiego, o kremowej konsystencji, w smaku lekko orzechowy, o charakterystycznej pomarszczonej skórce.

Le comté dojrzewający 6 miesięcy, ser twardy krowi

Rigottte de Condrieu – delikatny, kremowy ser kozi  z certyfikatem AOP

Wszystkie smaczne i warte spróbowania. Ja od dawna jestem  wielką fanka tego pierwszego. Bardzo polecam spróbować!

Warta odwiedzenia jest również znana i ceniona, obecna w Les halles cukiernia i czekoladziarnia Maison Sève. Oprócz ciast, ciasteczek i makaroników można tu kupić ręcznie robione czekoladki i czekoladę. Ja zwróciłam szczególna uwagę na różowe tarty z praliną, przepiękne  świąteczne bûches i bûchettes (mniejsza wersja tych większych), makaroniki (smak kasztana i smak foie gras to zdecydowanie moi faworyci). Zakupiłam kandyzowane kasztany, których planuje użyć w świątecznej, kasztanowej buszce.

Warto również odwiedzić przynajmniej jedną z Brasserie Paula Bocusa. Jest ich w mieście, aż cztery: Brasserie le Nord, Le Sud, L’Est oraz L’ouest. Każda serwuje inną kuchnię i ma inny wystrój.

Ja odwiedziałam Brasserie le Nord, która specjalizuje się w kuchni lyońskiej. Wystrój, klimat, serwis, jedzenie godne polecenia.

Niektóre dania wykańczane są przy stolikach gości, kuchnia jest widoczna dla gości- zgodnie z filozofią założyciela.

Na przeciwko Brasserie Le Nord znajduje się księgarnia Le Bal des Ardents znana z oryginalnego wejścia – ozdobionego książkami. W środku panuje niepowtarzalny klimat; ja znalazłam tam pozycję z przepisami Monsieur Paula.

Kolejnym ciekawym miejscem na mapie kulinarnej Lyonu jest kultowa Brasserie George. Istnieje od 1836 roku, jest to jedna z najbardziej legendarnych brasserii w mieście. Bywali tu Edith Piaf, Emil Zola, Auguste Rodin. Sala jest bardzo duża, udekorowana w stylu art deco; gra muzyka na żywo; klimat jest niesamowity. Trochę jakby przenieść się w czasie. Dziesiątki kelnerów uwijających się jak w ukropie, panowie rozdzielający stoliki i tłumy czekających na wolny stolik gości. Podczas weekendu nie można było wcześniej zarezerwować stolika, z uwagi na Fêtes des lumiėres i kolejka przed restauracja zakręcała trzy razy – czas oczekwiania na stolik był dość długi ok 1,5 h. Wyczytałam, że dawniej brasserie specjalizowała się w kuchni alzackiej i lyońskiej. Już teraz rozumiem, dlaczego siedzący obok mnie Francuzi (odległość między stolikami była tak niewielka, że właściwie czułam się jakbyśmy jedli razem obiad), kiedy zadałam im pytanie co będą jeść i co polecają  przyznali , że wybrali choucroute (kapusta z kawałkami różnych mięs – specjalność alzacka), gdyż  jest tu wybitna.

Ja postawiłam na typowo lyońskie smaki:

Salade de Lentilles Vertes  au Vinaigre  sałatka z zielonej soczewicy z winegretem i czerwoną cebulą

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_3088-783x1024.jpeg

Bardzo smaczna!

Saucisson Pistaché « Maison Sibilia », Sauce Beaujolaise, Ecrasée de Pommes de Terre : kawałki kiełbasy z pistacjami z puree i  sosem na bazie wina i bulionu

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_3090-772x1024.jpeg

Nie przepadam za kiełbasą. Jem dosyć rzadko. Ta była smaczna, ale jak dla mnie nic nadzwyczajnego. Za to genialny w mojej ocenie był sos i puree.

Przy okazji należy nadmienić, że Lyon jest uważany za stolicę francuskiej kuchni mięsnej. Popularne są tu wędliny z wieprzowiny. Rosette de Lyon jest tu popularna.

Dostępne także ravioles, typowe dla regionu.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_3089-777x1024.jpeg

W grudniu warto zajrzeć na targ świąteczny i spróbować kilku regionalnych specjałów: Można tu również zakupić rękodzieło i pamiątki.

Obrazek posiada pusty atrybut alt - plik: IMG_2729-1-768x1024.jpeg

Ciepły sok jabłkowy z przyprawami, grzaniec z białego lub czerwonego wina, aligot (puree ziemniaczane z dodatkiem sera i śmietany plus trufle), tartiflettes (zapiekanki ziemniaczane z serem i boczkiem), makarony, precle, nugaty, kandyzowane owoce to tylko niektóre z przysmaków, których można spróbować na świątecznym jarmarku.

O ile zimą bardzo przyjemny jest jarmark bożonarodzeniowy, to latem wzdłuż Sekwany w weekend odbywa się targ, a 21 czerwca celebruje się w mieście Fête de la musique- czyli święto muzyki.

Na placu Belle Cour ( jeden z największych placów pieszych w Europie i największy plac w Lyonie) znajduje się księgarnia In cuisine specjalizująca się w temacie kulinariów. Nie muszę chyba specjalnie opowiadać, że to była dla mnie ogromna przyjemność tam zajrzeć. Do tego w księgarni jest fantastyczna i sympatyczna obsługa znająca się na literaturze poświęconej kuchni; w końcu zaopatrzyłam się w pozycje dotyczące historii gastronomii francuskiej. A szukałam ich długo.

Jeśli chodzi o sprzedawców we Francji – zawsze jestem pod wrażeniem ich kompetencji, umiejętności doradzenia niezależnie od tego jaki produkt chcę kupić. Mam wrażenie, że nie są to przypadkowe osoby, podobnie zresztą jak kelnerzy. Np panie sprzedające ubrania w butikach są znakomicie przeszkolone, potrafią dobrać strój do sylwetki i tworzą piękne zestawy. Niestety:)

Dla miłośników gotowania i pieczenia warty odwiedzenia jest bardzo dobrze zaopatrzony we wszystkie niezbędne akcesoria: sklep a.simon. Klamki z jednej i drugiej strony hit!

Jeśli chodzi o noclegi w Lyonie polecam szczególnie jedną z miejscówek Hôtel des Artistes.

Świetnie położona, niedaleko Sekwany, w pobliżu wielu restauracyjek i Vieux Lyon; po wyjściu z hotelu rozpościera się widok na wzgórze Fourvière i bazylikę. Hotel położony przy spokojnym placu, w otoczeniu zieleni, obok znajduje się piękny budynek teatru i miejscóweczki gdzie można usiąść i odpocząć po całym dniu z kieliszkiem wody lub rosé. I można znaleźć w nim jedynkę- co nie jest takie oczywiste w Lyonie.

Oprócz bardzo przyjemnego pokoju, moją uwagę zwróciło śniadanie.

Tak, jak to bywa we Francji i co mi się bardzo podoba, wszystkie produkty serwowane na śniadanie oznaczone są skąd pochodzą. Hotel posiada certyfikat écotable za ekologiczne i odpowiedzialne podejście do gastronomii.

W pobliżu hotelu można znaleźć świetne sklepy z francuskimi markami – odzieżowe, obuwnicze, z wyposażeniem do domu.

Reasumując baaaardzo polecam posmakować Lyon!

Jest to idealna propozycja na weekndowy wypad. Lyon jest klimatycznym, spokojnym miastem, z ciekawymi muzeami, pięknymi widokami, architekturą, i polskimi akcentami (bazylika na wzgórzu).

Polecam także wizytę w Lyonie podczas grudniowego festiwalu świateł- jednak wtedy należy być przygotowanym na bardzo duże ilości turystów. Podczas Fêtes des Lumières w mieście trwają spektakularne pokazy świetlne. Rezerwacje w restauracjach wskazane!

Bardzo przyjemny podczas festiwalu świateł był również wieczorny rejs organizowany przez Bateaux Lyonnais, a także wizyta w Muzeum Sztuk Pięknych, gdzie mogłam podziwiać swój ulubiony obraz Claude’a Monet „Déjeuner” na czasowej wystawie Étretas.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *