Są takie dni, kiedy latem pije się herbatę z małym co nieco…Deszczowe chwile umila jagodowy sernik na zimno. Masa jest delikatna prawie jak mus, biszkopty na dnie jak za dawnych czasów, kolor jest pięknie fioletowy, a całość wykańcza galaretka z owocami leśnymi- poziomkami, jagodami, jeżynami…
Przepis zostawiam poniżej. Zrobiłam w blaszce o średnicy 24 cm. Blaszka musi być wysoka. Można spokojnie zrobić w blaszce o większej średnicy (w tej mojej o średnicy 24 cm zmieściło się na styk)
– opakowanie podłużnych biszkoptów do wyłożenia dna
– 700 g sera z widerka
– 250 g mascarpone
– 200 g śmietany kremówki gęstej 36 proc
– 250 g jagód
– łyżeczka soku z cytryny
– 170 g cukru pudru
– 2 galaretki z owoców leśnych
– 500 ml wrzątku
– jagody, jeżyny, borówki, poziomki na wierzch
– opakowanie żelatyny-fix deserowej do serników 60 g
200 g jagód zblendowałam z sokiem z cytryny i odstawiłam na bok. 50 g jagód zostawiłam do posypania wierzchu.
Ubiłam śmietanę kremówkę. Biały ser z wiaderka rozmieszałam robotem z cukrem pudrem. Dodałam mascarpone, kremowkę, jagody, a na końcu żelatynę. Postępowałam zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Wylałam masę na ułożone biszkopty na dnie tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Masa powinna również dostać się pomiędzy biszkopty, więc wylewamy etapami. Wyrównujemy. Na górze układamy owoce- lekko je dociskając. Zalewamy lekko tężejącymi galaretkami (rozrabiamy w połowie wody wskazanej ma opakowaniu, czyli 2 galaretki w 500 ml wrzątku) albo od razu całość galaretki wylewamy albo najpierw troszeczkę i po jakimś czasie resztę. Wstawiamy na noc do lodówki.