Druga propozycja na upały, kiedy kuchnię raczej omijam szerokim łukiem…
2 małe sałaty rzymskie
5 moreli
łyżka cukru
łyżka masła
bagietka pokrojona na kromki
ulubiony ser nadający się do zapiekania, u mnie kawałki Maroilles, a dla córek Saint-Marcellin
winegret:
łyżka octu winnego
sól, pieprz
musztarda Dijon, tym razem z aromatem porzeczek
3 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowujemy winegret. Porwane listki sałaty rzymskiej mieszamy z sosem.
Bagietkę kroimy na kawałki. Na każdej kromce układamy ulubiony ser. Zapiekamy w 180 stopniach, do momentu, aż ser zacznie się roztapiać.
Na patelni podgrzewamy cukier. Kiedy się rozpuści (nie mieszamy) dodajemy masło. Mieszamy. Następnie wkładamy na patelnię kawałki moreli. Chwilę smażymy. Karmel powinien obtoczyć owoce, morele nie powinny za bardzo zmięknąć.
Na sałacie układamy chrupiące kromki bagietki z rozpływającym się serem oraz ciepłe morele. Podajemy natychmiast. Opcjonalnie można dodać garść prażonych migdałów lub orzechów włoskich.






