Na koniec wakacji…
Nazwa tian oznacza gliniane naczynie w którymś dawniej zapiekano potrawy w Prowansji. Z biegiem czasu zaczęto używać tej nazwy do dań przygotowywanych w ten sposób.
Danie jest lekkie i aromatyczne. Świetnie smakuje solo z bagietką, jak i może być dodatkiem do ryby czy mięsa. Pięknie zdobi stół i cieszy również oko. W przygotowaniu jest bardzo proste i szybkie.

Warzywa zapiekałam w żeliwnym garnku o średnicy 26 cm.
Składniki:
2 cukinie
1 kabaczek żółty
1 kabaczek zielony
1 bakłażan
3 pomidory podłużne czerwone
3 pomidory podłużne żółte
spory ząbek czosnku
4 szalotki
puszka pokrojonych pomidorów
4 łyżki oliwy z oliwek plus do podsmażenia szalotki
sól, pieprz
żółty ser do posypania
świeże zioła do ozdoby
zioła prowansalskie suszone
Ważne, aby warzywa podłużne były podobne gabarytowo; pomidory należy wybrać twarde, takie, które nie puszczą bardzo dużo soku. U mnie sprawdziły się te podłużne. Warzywa kroimy w plastry o podobnej grubości. Wtedy czas pieczenie będzie zbliżony.

Bakłażana kroimy w plastry, posypujemy z dwóch stron solą i odstawiamy na 20 minut.
Dno garnka smarujemy czosnkiem przekrojonym na pół.

Podsmażamy na oliwie z oliwek pokrojoną szalotkę, dodajemy 1/2 ząbka czosnku i mieszamy z pomidorami z puszki. Można dodać 2 szczypty suszonych ziół oraz oczywiście sól i pieprz. Całość wykładamy na dno garnka.

Warzywa kroimy w plastry. I dość ścisło układamy w w naczyniu.

Do oliwy z oliwek dodajemy sól, pieprz, drugą połowę ząbka czosnku przeciśniętego przez praskę. Mieszamy. Smarujemy całość oliwą z oliwek za pomocą pędzelka.

Pieczemy w 180 stopniach około 45 minut. Warzywa powinny być upieczone, ale pozostać lekko chrupiące. Pieczemy pod przykryciem. Na sam koniec jeśli chcemy posypać serem, ścieramy ser, odkrywamy i zapiekamy parę minut. Można również posypać serem po upieczeniu. Przed podaniem ozdabiamy świeżymi ziołami.
Ja najbardziej lubię z bagietką i pomidorami wymieszanymi z oliwą z dna garnka. Na ciepło:)
Bon appétit!


