Kategorie

Kategorie

Kasztanowe naleśniki z domowym kremem daktylowym

Dzień dobry🤍 W ramach inspiracji na niedzielne śniadanie zostawiam mój dzisiejszy pomysł – kasztanowe naleśniki z domowym kremem ze świeżych daktyli, z orzechami pekan oraz z ulubionymi owocami. Tam, gdzie mogę, próbuję zastępować chociaż częściowo, mąkę pszenną innymi rodzajami mąki. Był czas, kiedy moja córeczka była na diecie bezglutenowej. Sytuacja zdrowotna Neli, na szczęście, się poprawiła. Jednak, ja nadal próbuję zaprzyjaźnić się z innymi rodzajami mąk. Nie wszyscy domownicy są zawsze z tego zadowoleni, ale zauważyłam, że lepiej się do takich rzeczy oficjalnie nie przyznawać. Wtedy jest szansa, że im będzie smakowało. Najgorzej jest się przyznać z góry- wtedy szanse od razu mocno spadają🙃 Ciasto na naleśniki przygotowuję tradycyjnie, zastępuję połowę mąki pszennej- mąką kasztanową. Ciasto powinno mieć taką samą konsystencję jak ciasto na naleśniki klasyczne. Smażę na maśle klarowanym. Moje kasztanowe wychodzą bardziej chrupiące w porównaniu, do tych zwyczajnych. Krem z daktyli do zblendowane świeże daktyle, z dodatkiem wody. Daktyle należy wypestkować, następnie zblendować (niezbędny silny blender) dodając powoli małe ilości przegotowanej wody – tak by uzyskać konsystencję kremu. Naleśnika posmarowanego kremem, posypuję posiekanymi orzechami pekan oraz dodaję ulubione owoce. Zostało mi jeszcze trochę mąki kasztanowej oraz kremu daktylowego, w lodówce czeka od jakiegoś czasu wiaderko białego twarogu do wykorzystania- będę dziś próbować coś z powyższych składników wyczarować do popołudniowej kawy. Jak się uda, podzielę się w nadchodzącym tygodniu przepisem. Tymczasem życzę przyjemnej niedzieli. Pozdrawiam ciepło tych Nowych i Tych Starych, co tu mnie odwiedzają🤍

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *