Dzień dobry🤍
To będzie ekscytujący wieczór dla kibiców siatkówki. Oby dobra passa polskich sportowców trwała jak najdłużej! Spieszę więc z propozycją przekąski na dzisiejsze kibicowanie. Smażone papryczki padròn robię od niedawna. Spróbowałam na kolacji z potrawami kuchni hiszpańskiej u mych drogich sąsiadów🤍 i przepadłam.
Aby je przygotować potrzebujesz:
– 10-12 sztuk papryczek padròn
– 5 łyżek oliwy z oliwek
– 4 obrane ząbki czosnku
– sól morską gruboziarnistą
Patelnię posmarowałam dokładnie przekrojonym ząbkiem czosnku. Wlałam oliwę z oliwek i wrzuciłam pozostały czosnek. Chwilę smażyłam. Z patelni zdjęłam czosnek, włożyłam papryczki, tak by ma siebie nie zachodziły. Smażyłam do momentu, aż pojawiły się na nich białe plamki, zmiękły, skurczyły się i lekko zbrązowiały. Posypałam obficie solą morską. Kto z Was zna i przygotowuje to hiszpańskie tapas?
Przyjemnego popołudnia i wieczoru🤍