Poires Belle Hélène czyli gruszki pięknej Heleny.
Klasyk kuchni francuskiej.
Przepis pochodzi z w XIX wieku. Inspiracją była operetka J Offenbacha „ Belle Hélène” wystawiana i niezwykle wówczas popularna w Paryżu. Szefowie kuchni, chcąc dodać potrawom splendoru i elegancji, nadawali daniom nazwę Belle Hélène : tournedos Belle-Hélène, suprême de volaille Belle Hélène czy właśnie poires Belle Hélène.
Deser z gruszkami uwazany byl za elegancki, dlatego często gościł na paryskich salonach, jako zwieńczenie kolacji arystokracji.
Gruszka gotowana w syropie, aromatyzowana wanilią wraz z ciepłym sosem czekoladowym i zimnymi lodami jest warta spróbowania. Deser jest prosty, a jednocześnie wykwintny – czyli coś co akurat bardzo lubię.
Tym razem przepis jest od Auguste Escoffier mistrza gastronomii francuskiej, któremu niektóre źródła przypisują wymyślenie deseru.
Zróbcie sobie w weekend odrobinę przyjemności
6 gruszek
1 litr wody
300 g cukru
laska wanilii
150 g gorzkiej czekolady, min 60 % kakao
100 g wody
100 g cukru
20 g masła
1 -2 łyżeczki rumu, kirszu etc
dobrej jakości, kremowe lody waniliowe; 2-3 kulki na porcję
Gruszki obieramy , zostawiamy ogonek i gotujemy 10—15 minut w syropie cukrowym. Można dodać przekrojoną laskę wanilii lub ziarenka. Owoce mają zmięknąć, ale nie rozpaść się. Gruszki studzimy.
W rondelku zagotowujemy wodę z cukrem. Na małej mocy palnika dodajemy połamaną czekoladę, mieszamy dokładnie. Na końcu dodajemy masło i rum. Ja użyłam rumu waniliowego.
Na talerzyk wykładamy 2-3 kulki dobrych lodów waniliowych. Na to stawiamy gruszkę i polewamy ciepłym sosem czekoladowym. Można posypać prażonymi płatkami migdałów.I
