C’est l’heure de l’apéro! Czyli czas na apéro!
Apéro to francuski zwyczaj spotykania się z rodziną lub przyjaciółmi przed kolacją, aby napić się drinka i zjeść drobne przekąski. Najczęściej podaje się wino, pastis, szampana, kir etc, a do tego małe przekąski amuse – bouche: oliwki, sery, wędliny, orzechy, surowe warzywa z sosem lub małe kanapki.
To chwila relaksu, rozmowy i wspólnych chwil. Francuzi cenią sobie ten rytuał, zwłaszcza latem. Zwyczaj ma korzenie w XIX wieku, gdy we Francji zaczęto popularyzować lekkie alkohole na pobudzenie apetytu przed posiłkiem (stąd nazwa apéritif).
Podczas naszego prowansalskiego apéro mieliśmy na stole oliwki, kawałki sera Banon, tapenadę i lokalne wino rosé.
Tapenada to tradycyjna prowansalska pasta z czarnych oliwek , kaparów, anchois i oliwy z oliwek. Ma dość intensywny słony smak. My polubiliśmy ją na malutkich chrupiących tościkach.
Oliwki to symbol Prowansji, wszędzie można spotkać tutaj gaje oliwne, uprawia się zarówno czarne i zielone oliwki. Nam szczególnie zasmakowały te zielone, marynowane w czosnku. Oliwki dodaje się też oczywiście do prowansalskich dań i przetwarza na pyszne oliwy. Ser Banon to tradycyjny miękki ser kozi z Prowansji, owinięty w liście kasztanowca; posiada status AOC. Prowansja produkuje głównie wina różowe, komponują się idealnie z tutejszą kuchnią i klimatem.



