Kruchuteński spód, aksamitny, słodki krem migdałowy i kwaśny rabarbar. To połączenie smakuje świetnie. Słodko-kwaśne smaki, różne tekstury – to kuchnia francuska lubi. Zróbcie sobie na przedłużony weekend i nie będziecie żałować.
Piekłam w niewielkim rancie cukierniczym – kwadrat o boku 21 cm
Spód:
150 g mąki krupczatki
żółtko
100 zimnego masła pokrojonego w kosteczkę
50 g cukru drobnego
Składniki zagniatamy. Chłodzimy w lodówce. Następnie rozwałkowujemy i wylepiamy rant- spód i boki. Porządnie ponownie chłodzimy w lodówce. Podpiekamy w 180 stopniach obciążone ok. 10 minut.
Jeśli pieczemy w foremce smarujemy ją masłem i posypujemy bułką tartą/mąką przed wylepieniem ciasta.


Krem migdałowy:
100 g mąki migdałowej
100 g miękkiego masła
2 nieduże jajka
100 g cukru
10 g mąki pszennej
Ucieramy masło z cukrem. Dodajemy jajka. a następnie mielone migdały i mąkę. Mieszamy ręcznie do połączenia. Przekładamy do rękawa cukierniczego, odcinamy końcówkę i wyciskamy na ostudzony spód tarty. Wyrównujemy. Posypujemy mielonymi migdałami wierzch – tak by chłonęły sok z rabarbaru.


5-6 łodyżek rabarbarbaru
Rabarbar myjemy, odcinamy końce, i układamy według uznania na kremie. Ja wcześniej trenowałam na sucho. Ale jak widać mistrzynią w tym nie jestem. Potem wzorek starałam się przenieść na krem. Następnym razem pokroję rabarbar na równe części i wylepię nimi podłużną foremkę jeden pod drugim – będzie to zdecydowanie łatwiejsze. Łatwiej będzie również uniknąć wolnych przestrzeni i przykryć rabarbarem całkowicie krem.


Pieczemy ok 35 minut w temperaturze 180 stopni.
2 łyżki konfitury morelowej
Po wyjęciu tarty z piekarnika, smarujemy wierzch tarty podgrzaną, gorącą konfiturą morelową (płynną częścią) – tarta będzie ładnie się błyszczeć.


Świetna na ciepło z kulką lodów waniliowych. Ale też na zimno!
