Druga wersja wykwintnego i zarazem prostego do wykonania dania. Jest to znakomita propozycja na wiosenną kolację.
2 pęczki białych szparagów
2 spore cebulki cukrowe
2 ząbki czosnku
oliwa truflowa
malutki słoiczek platerków trufli w oliwie 30 g
2-3 łyżeczki zmielonych trufli
świeży tymianek
250 g śmietanki 36 %
bulion z obierków i końcówek szparagów
500 g makaronu o ulubionym kształcie
sól, najlepiej z dodatkiem trufli

Szparagi obieramy, odcinamy końcówki. Kroimy na mniejsze kawałki. Gotujemy w osolonej wodzie najpierw łodyżki, po chwili wkładamy główki, które są delikatniejsze i gotują się szybciej. Z obierek i końcówek gotujemy bulion. Solimy. Odcedzamy.
Na oliwie truflowej szklimy drobno pokrojoną cebulkę i czosnek w cieniutkich plasterkach. Wlewamy śmietankę. Redukujemy gotując na większej mocy palnika. Następnie dodajemy łyżka po łyżce szparagowy bulion. Ja dodałam ok 8 łyżek. Sos nie powinien być za rzadki. Następnie dodajemy plasterki trufli wraz ze zmielonymi truflami. Nie dodajemy całości trufli od razu; zdecydowanie lepiej zrobić to na raty, w zależności od tego czy lubimy dania z mocniejszymi aromatami truflowymi czy lżejszymi. Warto zainwestować w trufle dobrej jakości. Różne niestety udawało mi się kupić. Czasem zupełnie bez smaku i aromatu. Tutaj użyłam przywiezionych z podróży, z Chorwacji. Były nieziemsko aromatyczne! Solimy całość. Dodajemy odcedzone kawałki szparagów. Mieszamy. Można tutaj dodać jeszcze trochę bulionu, gdyby sos wydawał się za gęsty.
Podajemy z ugotowanym makaronem al dente. Resztę bulionu wlewam do wody z gotującym się makaronem.
Na koniec posypujemy świeżym tymiankiem.



2 komentarze
Mmm… pyszności! 🤗😋
proste, pyszne i wykwintne. pozdrowienia!