Dzień dobry🤍
A ja dziś bez pączka i faworka Was witam, ale za to z przepisem na bezglutenowy sernik z kremem daktylowym. Zachwalałam go już pod rolką, więc wystarczy i przechodzę od razu do rzeczy🙂 Przepis jest na blaszkę o średnicy 20 cm.
Spód:
120 g mąki kasztanowej
80 g masła
40 g cukru trzcinowego
żółtko
ciut zimnej wody
Zagniatamy ciasto z powyższych składników. Wkładamy do schłodzenia do lodówki, a następnie wylepiamy nim dno foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach ok 20 minut.
Masa serowa:
600 g sera z wiaderka
3 jajka
4 łyżki kremu ze świeżych daktyli
4 łyżki syropu klonowego
40 g zmielonych orzechów pekan
łyżka jogurtu greckiego
łyżka mąki ziemniaczanej
Mikserem mieszamy składniki począwszy od sera. Dodajemy kolejne- mieszamy do ich połączenia, nie za długo. Wylewamy masę na upieczony i przestudzony spód. Całość pieczemy 20 minut w 160 stopniach, a potem jeszcze do godziny w 110 stopniach. Dobrego dnia życzę i nie zadam tego pytania o ilość zjedzonych pączków, które każdy z nas dziś parokrotnie usłyszy i/lub przeczyta🙃